Nauka o śnie dziecka

Nauka samodzielnego zasypiania to temat trudny.

Sen to temat trudny – to sfera naszego życia dokładnie przebadana, a jednak wciąż nie do końca poznana i wyjaśniona.

 

Z perspektywy rodzica trudno jest zaakceptować fakt, że w tej sferze ich dziecko – aby móc korzystać ze spokojnego, zdrowego snu – będzie musiało nabyć samodzielność, czyli nauczyć się przechodzić ze stanu czuwania w stan snu bez żadnej pomocy. Że ich nadmierna ingerencja w ten proces (mimo najlepszych intencji), będzie ograniczać tę samodzielność i wzmacniać zależność snu dziecka od określonych działań z ich strony, co spowoduje konieczność wielokrotnego odtwarzania ich w nocy. Dobrą analogią jest nauka jazdy na rowerze… możemy biegać za dzieckiem trzymając kijek dopóki starczy nam sił i tchu, ale w ten sposób nie nauczy się na nim jeździć.

Nasz sen składa się z odcinków zwanych cyklami snu, pomiędzy którymi każdy z nas lekko wybudza się. Sztuka dobrego snu to sztuka samodzielnego wchodzenia w każdy cykl snu, a następnie płynnego dryfowania między nimi. I dziecko musi się tej sztuki nauczyć.

Międzynarodowa Klasyfikacja Zaburzeń Snu1 zauważa skutki zależności pomiędzy samodzielnością dziecka przy zasypianiu, a problemami ze snem, i wyróżnia dwa typy bezsenności u dzieci:

  • bezsenność warunkową (z ang. sleep onset association behavioral insomnia), w której wprowadzenie dziecka w sen wymaga spełnienia określonych warunków, sennych asocjacji (np. przystawienia dziecka do piersi lub podania mleka z butelki, podania smoczka, ukołysania do snu na rękach lub w wózku lub stworzenia określonej w sytuacji, np. zapewnienie obecności rodzica podczas zasypiania), oraz
  • bezsenność z braku dyscypliny (z ang. limit setting behavioral insomnia), która polega na opóźnianiu i oprotestowywaniu pory zasypiania przez dziecko

Oba typy bezsenności mogą występować wspólnie. Oczywiście, wykluczamy tutaj zaburzenia snu u dzieci, których podłoże stanową choroby psychosomatyczne – mówimy o zdrowych dzieciach, którym sen sprawia wyraźną trudność.

Jakie są skutki bezsenności behawioralnej u dzieci? Najczęściej jest to wydłużony czas latencji snu (czyli czas, jakiego dziecko potrzebuje do zaśnięcia), duża liczba pobudek maluszka w nocy i konieczność odtwarzania sennych asocjacji przywracających mu sen, np. przystawianie do piersi, podawanie smoczka lub wzięcie na ręce.

Linia sporu pomiędzy zwolennikami nauki samodzielnego zasypiania i jej przeciwnikami rysuje się w przekonaniu, że można i warto pomóc dziecku pokonać trudności ze snem wynikające z braku wrodzonej umiejętności samodzielnego zasypiania – o czym mówią ci pierwsi, oraz że nie można, a wręcz nie powinno się tego robić, a zamiast tego należy utrzymywać rozwiązania oznaczające zależność snu maluszka od naszych działań – o czym przekonani są ci drudzy. Każda ze stron dysponuje konkretnymi argumentami na poparcie głoszonych przez siebie tez, a że ja zdecydowanie należę do zwolenników nauki samodzielnego zasypiania, chętnie przedstawię Wam moje. Wskażę też źródła wiedzy, z których na co dzień korzystam. Niemalże co roku pojawiają się nowe badania naukowe dotyczące snu dziecka i oddziaływań behawioralnych na niego, zatem mam nadzieję, że ten wpis będzie systematycznie rósł.

Zacznijmy od koronnego argumentu przeciwników nauki samodzielnego zasypiania mówiącego o jej szkodliwości dla dziecka. W badaniach krótko – i długoterminowych, jakie mamy dzisiaj do dyspozycji, nie dowiedziono tej tezy.

W 2012 roku opublikowano wyniki 5-letnich badań2 przeprowadzonych przez zespół australijskich naukowców, w których wykazano brak negatywnych oddziaływań nauki samodzielnego zasypiania na dzieci oraz na więź, jaką budują z opiekunami. To badanie było wieloetapowe – początkowo dotyczyło grupy 328 dzieci w wieku 7-miesięcy3, następnie tej samej grupy dzieci w wieku 2 lat4. Ostatnie badanie, to z 2012 roku, przeprowadzono, kiedy dzieci miały 6 lat. Celem pierwszych badań było przede wszystkim określenie czy oddziaływania behawioralne wpływają na poprawę snu dziecka i na poprawę kondycji psychicznej dziecka i matki, celem drugich badań – czy oddziaływania na sen dziecka przynoszą długoterminowo wpływ na zdrowie psychiczne matki i dziecka, a celem ostatniego badania – ocena skutków (pozytywnych i negatywnych) interwencji behawioralnych w sferze snu dziecka na przestrzeni 5 lat. Autorzy ostatniego badania wzięli pod uwagę obawy o negatywny wpływ nauki samodzielnego zasypiania na rozwój emocjonalny i umysłowy dziecka oraz na więź pomiędzy dzieckiem i rodzicami.

Wnioski z pierwszego badania: nauka samodzielnego zasypiania wpłynęła na poprawę snu u dzieci w wieku 10 i 12 miesięcy oraz na poprawę zdrowia psychicznego matek (badania pod kątem depresji).

Wnioski z drugiego badania: nauka samodzielnego zasypiania przyniosła trwałą poprawę kondycji psychicznej matek (badania pod kątem depresji), jednocześnie nie znaleziono dowodów na negatywny wpływ nauki na praktyki wychowawcze w badanych rodzinach oraz na zdrowie psychiczne dzieci.

Wnioski z trzeciego badania: oddziaływania behawioralne nie mają długotrwałych (pozytywnych lub negatywnych) skutków na sen* i więź dziecka z opiekunami, a rodzice i przedstawiciele zawodów medycznych mogą z całą pewnością korzystać z nich w terapii nakierowanej przy rozwiązywanie problemów snu u dzieci i zapobieganiu/leczeniu depresji u matek.

*) w wieku 6 lat dziecko, które wciąż ma problemy ze snem, powinno zostać skierowane na dalsze badania (psychologiczne, psychiatryczne, neurologiczne); to badanie naukowe miało na celu dowieść, że wbrew tezom stawianym przez przeciwników nauki samodzielnego zasypiania, nauka nie zagraża ani zdrowiu emocjonalnemu dziecka, ani jego więzi z rodzicami. I tego właśnie dokonano. To jedyne tak długoterminowe badanie, jakim obecnie dysponujemy.

Zastrzeżenia do powyższych badań?

Jak w przypadku każdego długoterminowego badania, ogromną trudność stanowi utrzymanie badanej grupy pacjentów. Na przestrzeni miesięcy i lat naturalnym procesem jest jej zmniejszanie się: część rodzin rezygnuje z udziału w badaniach z przeróżnych powodów. To największa słabość tych badań: początkowo badana grupa wynosiła 328 rodzin z 7-miesięcznymi bobasami. Podzielono ją na podgrupę 174 rodzin, które miały skorzystać z nauki samodzielnego zasypiania; przeszkolone pielęgniarki opiekujące się tą grupą edukowały rodziców w zakresie oddziaływań na sen dziecka metodą stopniowego wygaszania (z ang. controlled crying) lub metodą stopniowej separacji (z ang. camping out). Drugą podgrupę stanowiło 154 rodzin bez edukacji w zakresie nauki samodzielnego zasypiania. Z pierwszej podgrupy tylko 100 rodzin zgłosiło się po miesiącu na wizytę kontrolną; większość z nich była zadowolona z otrzymanej wcześniej edukacji, ale tylko 56% matek potwierdziło, że z niej skorzystało. Po dalszych analizach danych można przyjąć, że z początkowej podgrupy 174 dzieci tylko około 43 z nich przeszło naukę samodzielnego zasypiania. Mimo, że rodzice potwierdzili jej pozytywny wpływ na sen dziecka, to bardzo mała grupa patrząc na wyjściowe dane.

W drugim badaniu skupiono się przede wszystkim na zdrowiu psychicznym matek – badanie potwierdziło, że w podgrupie rodzin, które skorzystały z nauki samodzielnego zasypiania w pierwszym roku życia dziecka, po roku mniej matek 2-latków zgłaszało objawy depresji w porównaniu do matek z podgrupy kontrolnej (bez nauki). W obydwu grupach nie zauważono jednak różnic w praktykach wychowawczych ani w kondycji psychicznej dzieci. U 2-latków, u których w pierwszym roku życia przeprowadzono naukę samodzielnego zasypiania, rodzice zgłaszali nieznacznie mniej problemów ze snem.

W ostatnim badaniu naukowcy poprosili początkowo zaproszone rodziny – teraz już 6-latków – do ponownego udziału w badaniach. Z oryginalnej grupy 326 rodzin (do pierwszego badania zaproszono łącznie 328 rodzin, ale przy ostatnim badaniu dwie z nich zostały wykluczone ze względu na zdiagnozowane choroby psychiczne u dzieci) tylko 225 wyraziło na to zgodę. Badanie składało się z trzech części: kwestionariusza, wizyty domowej w celu oceny sytuacji oraz badania kortyzolu z próbki śliny. Ostatecznie tylko 225 rodzin potwierdziło wolę ponownego udziału w badaniach (69%), a ostatecznie u 59% przeprowadzono wizytę domową i u 46% - badanie kortyzolu. Czyli znowu pojawił się problem niższej frekwencji. Niemniej, nie można ignorować bądź negować wyników tych badań, które zostały przeprowadzone z zachowaniem najlepszych standardów. W tych badaniach dowiedziono, że nauka samodzielnego zasypiania nie wpłynęła negatywnie ani na zdrowie dzieci, ani na więź, jaką zbudowały z rodzicami. Poprawę snu dziecka poprzez oddziaływania behawioralne potwierdziły wcześniejsze badania włączone do tych ostanich3,4. Ale, oczywiście, to nie jedyne dowody na skuteczność i pozytywny wpływ nauki samodzielnego zasypiania na sen dziecka. Pamiętajcie, że nauka to nic innego, jak pomoc rodzica w nauczeniu się przez dziecko większej samodzielności przy zasypianiu – zgodnie z wybraną przez Was metodą i w wybranym przez Was czasie.

Inne badania, na które warto zwrócić uwagę, to meta-analiza5 przeprowadzona przez zespół naukowców pod kierownictwem Jodi A. Mindell oceniająca skuteczność terapii behawioralnych w leczeniu zaburzeń snu u dzieci (trudność z zaśnięciem i utrzymywaniem snu) w oparciu o przegląd 52 badań z lat 1970-2005. Przegląd zlecony został przez Amerykańską Akademię Medycyny Snu (American Academy of Sleep Medicine) specjalnie utworzonemu zespołowi roboczemu (task force) i dotyczył populacji ponad 2,500 dzieci w wieku 3-59 miesięcy. Wnioski? Oddziaływania behawioralne przynoszą trwałą i wiarygodną poprawę snu dziecka – potwierdziło to 94% przeanalizowanych badań. Analiza dotyczyłam metod nauki samodzielnego zasypiania uznawanych za radykalne (unmodified extinction), jak i innych, zapewniających dziecku wsparcie rodziców w procesie nauki (graduated extinction, bedtime fading/positive routines) oraz metody polegające na planowych wybudzeniach (scheduled awakening). Jednocześnie nie stwierdzono jakichkolwiek negatywnych skutków nauki samodzielnego zasypania na dzieci.

Czy zawsze trzeba korzystać z indywidualnego wsparcia eksperta od snu dziecka? Tę kwestię też już przebadano! Oddziaływania behawioralne okazały się skuteczne również w przypadku bardziej samodzielnej pracy rodziców nad polepszeniem snu dziecka w badaniu roku z udziałem 264 rodzin z maluszkami w wieku 6-36 miesięcy6. Rodziny podzielono losowo na 3 podgrupy: po analizie sytuacji dwie z nich otrzymały plan działania w formie pisemnej (grupy poddawane interwencji), w trzeciej nie wprowadzono zmian (grupa kontrolna). Już po pierwszym tygodniu w dwóch pierwszych grupach zauważono wyraźną poprawę w czasie latencji snu oraz w liczbie i czasie trwania nocnych pobudek. Wzrósł czas nieprzerwanego snu, ale też pewność matek we własne umiejętności odpowiedniego kierowania snem ich dzieci (z własnego doświadczenia – jako mamy i jako ekspertki od snu dziecka – wiem, że właśnie ta wiara we własne umiejętności jest nie do przecenienia!). Kolejny tydzień badania przyniósł jeszcze większą poprawę snu maluszków, co wpłynęło również na znaczną poprawę snu matek i ich samopoczucie (to również ma ogromną wartość!).

Czy wiecie, że powyższe badanie powtórzono po roku7, aby zbadać trwałość osiągniętej poprawy? Do tego nowego badania udało się pozyskać 171 rodzin z początkowej grupy 264 (czyli 65%). Dzieci miały już 18-48 miesięcy, a badanie polegało na wypełnieniu przez matki specjalnego kwestionariusza. Analiza uzyskanych odpowiedzi potwierdziła, że rok później w dwóch grupach poddanych interwencji (czyli w rodzinach, w których dzieci przeszły naukę samodzielnego zasypiania) poprawa utrzymała się i dotyczyła trudności z zaśnięciem, liczby i czasu trwania nocnych wybudzeń oraz najdłuższego czasu nieprzerwanego snu w nocy w porównaniu do danych wyjściowych (przed badaniem). W grupie kontrolnej także odnotowano skrócenie się czasu nocnych wybudzeń oraz wydłużenie najdłuższego czasu nieprzerwanego snu w porównaniu do danych wyjściowych (czyli znowu – sprzed pierwszego badania). W podsumowaniu powtórzonych badań autorzy podtrzymali tezę o skuteczności i trwałości krótkiej interwencji realizowanej przez internet w przypadku problemów ze snem we wczesnym dzieciństwie, której pozytywne efekty odczuwalne są dla snu dziecka i matki w rok po jej podjęciu.

Nie ukrywam, że przy tworzeniu e-booków z kompletnym programem nauki samodzielnego zasypiania przyświecał mi podwójny cel: przekazać zmęczonym rodzicom najważniejsze informacje o śnie dziecka, aby nie czuli się zagubieni w tym trudnym temacie, ale też konkretne i sprawdzone rozwiązania na „senne wyzwania” u ich maluszków. Oczywiście, jeżeli nie odczuwacie potrzeby skorzystania z nich, pozostańcie przy Waszych obecnych rozwiązaniach. Z mojej strony nie usłyszycie z tego powodu słów krytyki, a tym bardziej potępienia (coś, co zdarza się na innych stronach poświęconych tematyce snu dziecka - głownie w duchu RB).  W tym wpisie chciałabym przekazać Wam jak najwięcej argumentów za tym, aby nie czekać, aż problemy ze snem u Waszego dziecka rozwiążą się same; niestety, to zdarza się bardzo rzadko. Oraz że warto pomóc mu w nauczeniu się dobrego snu. Ponieważ wiążą się z tym same korzyści – nie tylko dla niego, ale dla całej Waszej rodziny.

Mówią o tym kolejne badania8: 235 rodzin z maluszkami w wieku od 6 do 8 miesięcy losowo przydzielono do grup interwencji (117 rodzin) oraz do grup kontrolnych (118 rodzin), w których rodzicie otrzymali jedynie edukację o zasadach bezpieczeństwa. Badanie trwało 6 tygodni; po tym czasie 108 rodzin z grup interwencji oraz 107 rodzin z grupy kontrolnej. Wyniki badań potwierdziły, że w obydwu grupach dzieci nadal budzą się w nocy 2 lub więcej razy, ale… tylko 4% rodziców z grupy interwenci zgłosiło utrzymujące się znaczne problemy ze snem w porównaniu do 14% rodziców z grupie kontrolnej. Ponadto ci pierwsi odnotowali znacznie mniej wybudzeń w nocy w porównaniu do tych drugich (60% vs. 31%), co przełożyło się na poprawę ich samopoczucia (badania pod kątem depresji), mniejsze zmęczenie i wyższą jakość snu. Zatem w podsumowaniu badań wskazano na pozytywny wpływ oddziaływań behawioralnych. Spotkałam się z zarzutami, że to badanie jedynie potwierdza, że nawet po nauce samodzielnego zasypiania dzieci wciąż „nie przesypiają nocy”. To prawda! Nikt jej nie przesypia i każdy wybudza się między cyklami snu. Jeśli chodzi o sen dziecka, to ogromna różnica leży w tym, czy po takiej naturalnej pobudce potrafi ono ponownie zasnąć bez ingerencji rodzica (oczywiście, o ile nie jest głodne i nic mu nie dolega). Bo właśnie ta samodzielność przy powracaniu do snu oznacza spokojne noce dla dziecka i dla całej  jego rodziny.

Ciąg dalszy nastąpi.

 

Bibliografia:

1 International Classification of Sleep Disorders, 2nd edition, Westchester, IL; American Society of Sleep Medicine, 2005

2 Price, A. M., M. Wake, et al. (2012). “Five-Year Follow-up of Harms and Benefits of Behavioral Infant Sleep Intervention: Randomized Trial.” Pediatrics. Published online September 10, 2012

3 Hiscock, H., J. Bayer, et al. (2007). “Improving infant sleep and maternal mental health: a cluster randomised trial.” Arch Dis Child 92(11): 952-958.

4 Hiscock, H., J. K. Bayer, et al. (2008). “Long-term mother and child mental health effects of a population-based infant sleep intervention: cluster-randomized, controlled trial.” Pediartics 122(3): e621-627.

5 Mindell JA, Kuhn B, Lewin DS., Meltzer LJ, Sadeh A, American Academy of Sleep Medicine “Behavioral treatment of bedtime problems and night wakings in infants and young children.” Sleep 2006 Oct;29(10):1263-76

6 Mindell JA, Du Mond CE, Sadeh A, Telofski LS, Kulkarni N, Gunn E “Efficacy of an internet-based intervention for infant and toddler sleep disturbances.” SLEEP 2011;34(4):451-458

7 Mindell JA; Du Mond CE; Sadeh A; Telofski LS; Kulkarni N; Gunn E. “Long-term efficacy of an internet-based intervention for infant and toddler sleep disturbances: one year follow-up.” J Clin Sleep Med 2011;7(5):507-511

8 Hall WA, Hutton E, Brant RF, Collet JP, Gregg K, Saunders R, Ipsiroglu O, Gafni A, Triolet K, Tse L, Bhagat R, Wooldridge “A randomized controlled trial of an intervention for infants' behavioral sleep problems.” BCM Pediatr. 2015 Nov 13;15:181

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl